niedziela, 12 lipca 2009

Poezja

Ludzie z wiekiem przestają być wrażliwi na poezję – nie rozumieją jej, więc nie czytają. Nie potrafią poczuć melodyjności i głębi strofy. Z czego to wynika? Być może ze złych doświadczeń z czasów szkolnych i przerażającej prozy dorosłego życia.

Nieskażone cywilizacją dzieci zaczynają poznawać świat właśnie od poezji. Powtarzają jak pacierz za nauczycielem, że autor zachwyca, choć w głębi duszy nie są do tego przekonani. Klepią z pamięci wersy, które nic dla nich nie znaczą.

Szkoła w skuteczny sposób zniechęca ich do poezji. A potem brakuje na nią czasu. Wciągnięci w wir codzienności przestajemy być wrażliwy na piękno literackiego języka, opisującego zachwyt odczuwany w czasie pierwszej miłości.

Podobno większość ludzi w młodości pisze wiersze, a potem z wiekiem tracą tę umiejętność i wrażliwość… Na szczęście są pewne wyjątki od tej reguły. Według Juliana Tuwima poezja nie upaja, ale daje trzeźwy pogląd na świat. Określił on tę specyficzną wrażliwość mądrością, która pozwala zobaczyć prawdziwy świat – nieoglądany przez pryzmat stereotypów i utartych form.

Julian Tuwim
Nasza mądrość

Jakże ja cię będę uczył tej mądrości?
Myśmy ludzie cisi, myśmy ludzie prości.

Myśmy ludzie prości, ludzie nieuczeni,
Słowem-ogniem wszczęci, słowem-ogniem chrzczeni.

Splotem słów chwytamy tajnię w śpiewnym rymie,
U nas kwiatu - słońce, słońcu - kwiat na imię.

Lecz w tej naszej mowie, w tym przedziwnym dziwie,
Świat się tak nazywa, jakim jest prawdziwie.

Bez ksiąg i bez nauk, lecz w zadumie niemej
My jedyni jeszcze coś-niecoś tu wiemy:

O tych chwilach nocnych, co w bezkresy biegą,
Gdy widzimy cienie nie wiadomo czego.

Zawsześmy na ziemi jednakowo młodzi,
U nas po ogrodzie jasny Zwiastun chodzi.

I do samej śmierci oddajem w pokorze
Bogu co cesarskie i Bogu co boże.

Brak komentarzy: