wtorek, 30 września 2008

Jesienne przesilenie?

Kalendarzowa jesień jeszcze nie nabrała mocy, a ja chyba już zaczynam cierpieć na jesienne przesilenie. Nie mogę znaleźć dla siebie miejsca i zaczynam wysyłać dziwne maile:

Wrrr…
Nie mam co robić…
Czuje się jakoś tak dziwnie przytłumiona/niewyspana, a tak w ogóle to pomijana.
Nie będę się im narzucać, żeby nie przeszkadzać…
Przyjechał jeden z konsultantów, ale nie wynoszę się z pokoju. Tylko przez to nie mogę sobie głośno słuchać radia.
A tak w ogóle to mam ochotę na frytki :)
Może kupimy dzisiaj z kilo ziemniaków????

Pozdrawiam


Więcej...

środa, 17 września 2008

Homo corporatius



Wszystko zaczęło się od Australopithecusa potem był Homo habilis, erectus, neanderthalensis oraz słynny Homo sapiens sapiens. Myślicie, że to już koniec? Otóż nie, ostatnimi czasy zaobserwowano kolejne stadium ludzkiej ewolucji Homo corporatius.

Cechami charakterystycznymi dla Homo corporatiusa są m. in. skrzywienie kręgosłupa, wada wzroku (ok. -3 dioptrie) i stres spowodowany wykonywaniem obowiązków zawodowych. Kobiety z tego gatunku notorycznie dokonują rytuału diety, składając w ten sposób hołd bogini Anoreksji. Mężczyźni nie potrafią się obyć bez elektrycznego oręża w postaci telefonu komórkowego i laptopa oraz swoich żelaznych rumaków.

Życie Homo corporatiusa koncentruje się wokół firmy, w której został stworzony. Pracuje 24h/dobę i 7 dni w tygodniu, bo nawet gdy ma wolne rozmyśla o wyznaczonych zadaniach. Czasem wysyła maile w niedzielne popołudnie lub odbiera telefony od szefa o 20:00. Często chodzi sfrustrowany, zawsze chce zarabiać więcej. Musi chyba kochać taki styl życia. Nie wyobraża sobie swojej egzystencji poza korporacją, która go karmi, żywi, ubiera, leczy i zapewnia rozrywkę.

Człowiek korporacyjny jest małym trybikiem w firmowej maszynie. Całkiem dobrze kręci mu się życie. Bez tej maszyny jest tylko zbędnym kółkiem zębatym skazanym na rdzewienie. Bo czy kółko zębate nadaje się do jakiegoś innego celu?


Więcej...

poniedziałek, 8 września 2008

Znalezione w spamie...

Zauważyłam, że poziom wysyłanych obecnie spamów zaczyna się znacznie poprawiać. Zwykle zawierają one tylko linka do strony porno lub oferty z viagrą, a tymczasem dostałam ostatnio coś takiego:

"A woman is not an object or a trophy, a woman is a living person, with feelings, with a heart that beats, with a soul that is hungry for love, for life, for recognition and a mind that aspires to have its place in the world.

Every person has to realize their dreams, you have to realize yours, I have to understand the dream and help you reach your dream you will love me for being always behind you and always catching you when you fall or when you are down, this is what you should expect of a woman and this is absolutely the only way that you could be happy, of that, I am totally certain.

Honestly, the first letter should be enough to have a feeling if someone is meant for someone and if the person is serious this is not only because the first impression counts, but because the first letter shows the true person and the true person is the person you will live with, the person you will love and who will love you with incredible respect, incredible passion, incredible love."

Oczywiście na końcu nie zabrakło linka do strony internetowej agencji matrymonialnej (chyba), ale na zgłębianie jej zawartości nie miałam już ani ochoty, ani czasu. Muszę jednak przyznać, że sam tekst maila jest uroczy :)


Więcej...

poniedziałek, 1 września 2008

Usprawiedliwienie

Trochę głupio tak oddawać usprawiedliwienie już pierwszego dnia roku szkolnego, ale niestety nie mam wyjścia.

Biorąc pod uwagę fakt, iż już od kilku ładnych lat jestem pełnoletnia, uważam, że nie będzie nietaktem jeśli sama wypiszę i podpiszę ten usprawiedliwiający tekst. Zatem zaczynam...

Uprzejmie proszę wszystkich Czytelników, tudzież Czytelniczki, tego bloga o usprawiedliwienie mojej chwilowej niepublikowalności. Wynika ona bynajmniej nie z braku pomysłów, gdyż jestem właśnie w trakcie pisania trzech kolejnych tekstów, a z chwilowego braku dostępu do odpowiednich narzędzi.
Mówiąc krótko mój komputer jest aktualnie okupowany przez pewnego nadwyraz wyrośniętego gryzonia, który uskutecznia (podobno) pracę naukową. Dla dobra nas wszystkich oby skończył jak najszybciej!

Z poważaniem
Klara


Więcej...